SCENA IV

Recha i Natan wychodzą z domu; później Daja.

RECHA

Bardzoś się spóźnił, ojcze. Już go może

Nie będzie można zastać tutaj.

NATAN

No, no!

Jeśli nie znajdę go tu pod palmami,

Znajdę gdzie indziej... Bądź spokojną... Widzisz!

Daja się zbliża do nas!