Przed Bogiem... W płaczu? Nie! Ja przeciw Bogu
Bunt podnosiłem, wrzałem, przeklinałem
Siebie, świat, wszystko, a chrześciaństwu wieczną
Zaprzysięgałem zemstę...
BRACISZEK
Ach! Pojmuję!
NATAN
Powoli jednak rozum mój powrócił
I rzekł łagodnie: „Przecież na niebiosach
Jest Bóg! To wszystko było jego wolą!