Idź, pełń to, co już dawno pojmowałeś,

A co trudniejszym nie jest do spełnienia,

Niż do pojęcia, byłeś pełnić zechciał.

Wstań!” A więc wstałem... Zawołałem: „Boże!

Chcę, jeśli ty chcesz, żebym chciał”. W tej chwili

Zsiedliście z konia i oddaliście mi

Dziecię, co było w płaszcz wasz zawinięte.

Coście mówili, co odpowiedziałem,

Już nie pamiętam... Tylko wiem, że dziecię

Wziąłem do siebie, że je całowałem,