Sam patryjarcha swą niegodziwością,

Której utaić nie potrafi, prędko

Zwrócić mnie umiał na właściwą drogę..

Bo posłuchajcie mnie, Natanie!... Dajmy,

Że jest mu znanym wasze imię!.. Cóż stąd?

Może dziewczynę wam odebrać wtedy,

Jeżeli tylko waszą jest, niczyją

Więcej. Z waszego domu do klasztoru

Zabrać ją może, a więc mnie ją dajcie!...

Mojej mi żony nie zabierze!... Dajcie,