Zatrzymaj rumaka, mój królu,

posłuchaj, zejdź z drogi obranej,

gdyż śpiewa we mnie pełen bólu

głos duszyczki tu pochowanej.

To mnie, królewskiego syna,

zdradzono dnia pewnego:

jednak nie powiem dlaczego,

nie szepnę, czyja to wina.

Choć śpię tu od ponad roku,

znajdziesz mnie wciąż żywego,