— Zostawiłem w wiosce moją siostrę, piękną jak słońce, której zawdzięczam wszystko, co mam. Chciałbym, żebyście ją poznali.
— Zatem jedź po nią czym prędzej — odpowiedzieli mu biesiadnicy.
Wtem w ogromnej sali zjawiły się tysiące rycerzy, wzbudzając niemałe zdziwienie biesiadników.
— Sprowadźcie tu moją małą siostrę! — rzekł Maślak do swoich rycerzy.
I cała armia, hałasu robiąc co niemiara, opuściła pałac. Wkrótce była już z powrotem razem z siostrą Stokrotką. Jej uroda nie uszła uwadze dworskich gości, a jeden z ambasadorów od razu się w niej zakochał.
I tak oto w tym samym dniu odbyło się podwójne wesele.
Przekład — Monika Adamus
Młynarz i jego pan
Gdy koguty miały kły