i śnieg czarny padał zły

(dzieci, wnet nadstawcie ucha,

baśni tej niech każdy słucha),

gdy koguty miały kły,

wtedy właśnie gdy, gdy, gdy...

...żył sobie pewien młynarz, który już od czterech lat nie płacił swojemu panu czynszu za młyn.

Jego panem był bardzo bogaty, a w dodatku wyniosły i okrutny właściciel ziemski, który miał żonę o wiele okrutniejszą od siebie.

Któregoś dnia, wracając w złym humorze z nieudanego polowania, zastrzelił krowę młynarza.

Widziała to żona młynarza i pobiegła ze szlochem do domu:

— To już nasz koniec! Ten potwór zabrał nam nawet naszą krowę!