Gdzie jest serce z czerwonego kamienia?
Ono wisi na wstążce jedwabnej.
O ty, nie oddawaj serca —
Ja byłem mu wierny, jam je kochał —
I siedem lat ciężkom służył
Dla tego serca — i kochałem je gorąco!
Szczególnie świąteczny nastrój miałem w duszy. — Świece już się wszystkie wypaliły. Jedna tylko jeszcze migała. Dym krążył po pokoju. — Naraz jakby mnie jakaś ręka pociągnęła, musiałem się odwrócić:
Odbicie mojej osoby stało w progu. Mój sobotwór. W białym płaszczu. Z koroną na głowie.
Trwało to jedno okamgnienie.