Jam myślał: życie przenucę,

Przenucę jak sen dziecinny,

I po wesołéj pielgrzymce wrócę

W kraj niebieski, w kraj rodzinny.

O! jakże w grobie błogo mi będzie!

W świecie czystym, nieskażonym,

Śnić będę lubo w miłym obłędzie,

Śnić będę snem nieprześnionym.

Wesoło zgasnę przecierpiawszy tyle,

Choć nie zostawię ni sławy, ni wieści,