Ciekawy, prędszym przybliży się krokiem,

Usiędzie na kamieniu i badawczém okiem

Będzie czytał napisy i śledził pamiątki.

A jeśli go nieszczęścia wzruszyć mogą czyje,

Łzę choć jednę wyleje nad pomnikiem sławy,

Może schowa kamyczek lub ździebełko trawy,

Końcem ostrza swe imię na głazie wyryje,

Albo ze łzawém okiem drzącą ręką skréśli

Jakieś czarne, złowróżbe, niepojęte myśli.

Kiedy zniszczenie zalegnie krainy,