Gdzie się z ruin czas natrząsa,
Młody robak wesoł pląsa;
Bo żyjątko rodzi trup,
Bo kolébkę rodzi grób!
Gdy swobody zejdzie rano,
Nowe ludy zmartwychwstaną,
I z grobowca podłych trzód
Wnet młodzieńczy błyśnie lud!
Więc przysiążmy na zwaliska
Życiem tchnąć w stare ogniska,