Kajdany na nogach? to tylko dla ciepła;

A straż ta z żołnierzy? to przeciw złodziejom.

Wszak człowiek powinien czoła nawałnicy

Odważnie nadstawić, i na szubienicy

Dopiero, pod stryczkiem, plunąć w pysk nadziejom.

Oj! jeszcze nie biéda, póki lulkę palę,

I póki mi jeszcze pozwolą Moskale

Ugaszać cierpienia w gęstych kłębów tłumie;

Wszak tylko mil tysiąc, podróż niedaleka!

Więc jedźmy, więc jedźmy! bo co mnie tam czeka,