Wspólne marzenia

My nie raz zespoliwszy uczucia gorące,

Pierzchliwych, rajskich kształtów śniliśmy tysiące,

Myśmy razem marzyli; a myśl wystrzelona,

Z dwu dusz w jedno ognisko, do jednego łona,

Do łona fantastycznéj ognistéj obraźni,

Zbiérała wszystkie siły ognistego ducha,

Tak, jak wielkim pożarem kiedy ogień bucha,

Wylaną wodą jeszcze bardziéj się rozdraźni,

I ze złości ogromnym wyziéwa płomieniem,