Złożona z dźwięków niezgodnych.

Lecz jak robak żyje w pleśni,

Tak myśl moja nie zwiędniała,

Zielono żyje w méj pieśni,

Cały światby objąć chciała.

Więc niech brzmią niezgodne tony,

Niech się przykrym ozwą jękiem!

Ja znowu naciągam stróny,

Będę puszczać dźwięk za dźwiękiem!