ANTONI

Niewątpliwie źle robię, słuchając tego wszystkiego.

DAMIS

W przedsionku już służba się poruszała, drzwi się otwierały, jednak nie było słychać ani odgłosu kroków, ani zgrzytu drzwi. Mistrz zasiadł koło Menippa. Natychmiast narzeczona zawrzała gniewem przeciw filozofom. Ale złote naczynia, podczaszowie, kucharze, klucznicy, wszystko zniknęło; dach uleciał, mury się zachwiały i Apoloniusz został sam, stojąc i u nóg mając tę kobietę rozpłakaną. Był to upiór, który uwodził pięknych młodzieńców, aby pożreć ich ciało, bo dla tego rodzaju widm nie ma nic lepszego nad krew kochanków.

APOLONIUSZ

Jeżeli chcesz znać sztukę...

ANTONI

Nie, nie chcę znać.

APOLONIUSZ

Wieczorem, kiedyśmy przybyli pod bramę Rzymu...