Ach, ach, tajemnice dobrej bogini!
APOLONIUSZ
A teraz rozpoczynamy pielgrzymkę na nowo. Idziemy na północ do krainy łabędzi i śniegów. Na białej równinie ślepe hippopody218 poruszają końcem swych kopyt roślinę zamorską.
DAMIS
Pójdź, oto jutrznia. Kogut zapiał, koń rży, żagle rozpięte.
ANTONI
Kogut nie zapiał. Słyszę świerszcza w piasku i widzę księżyc nieruchomy na niebie.
APOLONIUSZ
Idziemy na południe poza góry i wielkie morza, szukać w zapachach istoty miłości. Poznasz woń myrrodionu, od której umierają słabi. Kąpać się będziesz w jeziorze oliwy różanej, na wyspie Junonii219. Zobaczysz śpiącą na pierwiosnkach jaszczurkę, która się budzi w wieku, gdy z czoła jej opada dojrzały karbunkuł. Gwiazdy drżą, jak oczy, kaskady śpiewają jak liry; upojenia tchną z rozkwitłych kwiatów. Duch twój się rozszerzy aromatem powietrznym, zarówno w twoim sercu, jak i na obliczu.