AECJUSZ111
Zbrodnia jest potrzebą zbyt niższą dla wzroku Boga.
ale nagle ukazuje się
CZŁOWIEK
odziany w strój kartagiński i wdzierając się w tłum, z pękiem rzemieni w ręku, uderza na prawo i lewo i gwałtownie mówi:
Ach! oszusty, zbrodniarze, symoniaki112, heretycy, demony! Robactwo szkolne, wylęg piekielny! Ten oto Marcjon to rymarz z Synopy, wyklęty za kazirodztwo; Karpokratesa wygnano jako czarownika; Aecjusz okradł swą nałożnicę; Mikołaj z żony swej uczynił nierządnicę; a Manes, który każe nazywać się Buddą, a zowie się Cubricus, ostrzem trzciny został odarty ze skóry i ta wygarbowana wisi u bram Ktezyfonu!113
ANTONI
poznawszy Tertuliana114, biegnie ku niemu
Mistrzu, mistrzu! do mnie!