Tędy, tędy! Pójdź, pójdź!
Echo powtarza: „Pójdź, pójdź!”. Antoni osłupiony ręce opuszcza.
Co za hańba! Biedny Antoni!
I naraz słyszy cichy szept: „Biedny Antoni!”
Kto tu? Odpowiadaj!
Wiatr, przelatuje między skałami, modulowanych poszumach; a wśród zmieszanych dźwięków Antoni słyszy Głosy, jakby mówiło powietrze. Są to głosy ciche, wnętliwe38, syczące.
PIERWSZY
Czy chcesz miłości?
DRUGI
Albo raczej złota?