— To, że ona ma dziecko.
— Ach, no! ona nie pierwsza, której się to zdarza od czasu naszej matki Ewy.
— Ona ma dziecko z Wiktorem, z Wiktorem Lecoq, służącym od Antyma Loisel.
— Tak, tak, — i dlatego on nie chce?
— Dlatego. — No i jakże ty go chcesz przekonać?
— Przedstawiam mu że ona jest dobrą dziewczyną, pracowitą i oszczędną.
— I to mu nie wystarcza? Chcesz zatem bym z nim pomówił?
— Bardzo proszę o to Jegomości.
— A cóż mam powiedzieć twemu ojcu, czem go przekonać?
— No, to co mówi ksiądz proboszcz na kazaniach, żeby skłonić do dawania składek.