Nadchodzi policja, biednym drży już noga.
Po krótkiej naradzie, wyrok już wydali
I spokojną dłonią w gminie podpisali.
Prowadzą skazanych na gruzy mleczarni.
Blade ich oblicze z ciężkich dni męczarni.
Tam mistrz ceremonii — Filip pijaczyna —
Czyta wyrok śmierci. Mdleje już dziewczyna.
Słychać pięć wystrzałów, ziemia krwią zbroczona.
Wraca już policja. «Zabawa» skończona...