Niech wie szalbierz ten opasły,
Że pioruny w twojej dłoni
Nie zamokły, nie wygasły!
A ja Ciebie i Twą chwałę
Będę śpiewał, będę głosił,
I jak Miriam w bęben bijąc
W pląsach będę się unosił!»
Tutaj nagle wpadł mu w mowę
Mnich, okropnym gniewem wzdęty:
«Bogdaj ciebie Pan poraził,