aby się lepiej rozejrzały wkoło,
a potem znowu klnę je, że oszczerce,
że podżegacze, kusiciele podłe!
I trzeci raz wysyłam je, i myślę,
że skoro teraz spełnią swą powinność,
to mi się chyba gniewne ze łba wydrą
i w jakąś inną pójdą sobie służbę!
Bo czyli wiecie, kogo tam ujrzały?
Ewka to była! Po zapasce poznam!
Lecz oprócz niej ktoś jeszcze.