a tylko o nim milcz, o narzeczonym!

RUPRECHT

Żal mi biedaczki. Dajcież pokój z dzbanem!

Już go wam sam do Utrechtu poniosę.

Niechbym go też i rozbił nareszcie!

EWA

A ty, niecnoto! Wstydź się, mówię, wstydź się,

żeś nie rzekł: „Tak, to ja ten dzban rozbiłem”.

Wstydź się, Ruprechcie, wstydź, żeś mi w tej sprawie

zaufać nie chciał aże do ostatka.