Czyżem ci ręki na zgodę nie dała,

gdyś mnie zapytał: „Chcesz mnie, Ewuś?” Powiedz

Myślisz, żeś nie wart szewca-kuternogi?

A choćbyś nawet przez dziurkę od klucza

ujrzał nas razem pijących ze dzbana,

jeszcześ ty sobie pomyśleć był winien:

„Ewka uczciwa, musi wyjść z honorem,

jeśli nie na tym, to na tamtym świecie,

gdy do nowego zmartwychwstaniem życia”.

RUPRECHT