ADAM
U pani Marty — wybacz, wasza miłość —
Wszelako rzadko, nader rzadko bywam;
kto więc zachodzi, powiedzieć nie umiem.
WALTER
Jakże, mój sędzio? Wdowy po swym druhu
nie mielibyście odwiedzać czasami?
ADAM
Rzadko, w samej rzeczy, panie, rzadko.
U pani Marty — wybacz, wasza miłość —
Wszelako rzadko, nader rzadko bywam;
kto więc zachodzi, powiedzieć nie umiem.
Jakże, mój sędzio? Wdowy po swym druhu
nie mielibyście odwiedzać czasami?
Rzadko, w samej rzeczy, panie, rzadko.