gniewnie
Brednie szalone!
WIT
Przywidzenie, Brydziu!
BRYGIDA
A to wam mówię, na zbawienie duszy!
Tam, u szpaleru, kędy smyrgnął właśnie,
krąg widzę duży, w śniegu wybabrany,
tak jakby świnia w nim się wytarzała,
a dalej stamtąd dwie stopy przy sobie,