KILKU

Na szosę wybiegł. Patrzcie! Patrzcie! Patrzcie,

jak mu peruka smaga kark jak biczem.

WALTER

Panie pisarzu! Gońcie za nim, żywo!

I tu go, proszę, sprowadźcie z powrotem!

Nie chcę, by zło ucieczką swą pogorszył.

W urzędowaniu wprawdzie go zawieszam

i wam do dalszych zlecam rozporządzeń

urząd tutejszy sprawować, wszelako