Niech więc jej każdy własną broni piersią!

Gdyby się nawet miał wręcz spotkać z wrogiem,

jeszcze bym rzekła doń: Idź! I Pan Bóg z tobą!

A cóż bym zasię miała go wstrzymywać

teraz, gdy pono wałów ma w Utrechcie

przed chłopięcymi bronić li psotami?

Lecz nie wiem czemu, kiedy w sadzie naszym —

nie bądźcie wy mi krzywi za to, panie! —

widzę, jak wszystko już pod Świątki kwitnie

i wiosna w krąg różowe puszcza pąki,