nijak od łez powstrzymać się nie mogę.
WALTER
Brońże mnie, Boże, bym ci krzyw był za to!
Mów dalej, dziecię.
EWA
Wczoraj w jakiejś sprawie
matka na urząd ślą mnie do sędziego.
Przychodzę tedy, a sędzia: „Ewuniu,
czemużeś — mówi — taka smutna? Główka
zwisa ci — mówi — ni to konwalijka.