Wiesz dobrze — mówi — że ci z tym do twarzy.

Ruprecht, o zakład, że to Ruprecht” — mówi.

„Pewnie — powiadam — gdy się kogo kocha,

to człek niejedno wycierpieć tu musi”.

A on mi na to: „Biedne — mówi — dziecko!

I cóż byś — mówi — cóż byś dała za to,

Gdybym Ruprechta z wojska ci uwolnił?”

„Aj! — mówię — nie wiem, co bym za to dała!

Lecz jak to zrobić?” — „Głuptasku! — powiada —

pan fizyk44 umie i ja umiem pisać,