wad zaś cielesnych dojrzeć nikt nie zdoła.

Skoro więc Ruprecht przed komisją z takim

stanie atestem, dadzą mu odprawę.

Rzecz — mówi — prosta, ot, jak chleb zjeść z masłem”.

„Tak?” — mówię. „Tak” — powiada. „Ano — mówię —

to dajcie temu, panie sędzio, pokój.

Bo że mi Pan Bóg — mówię — na pociechę

Ruprechta zdrowym stworzył i niekrzywym,

z tym się kryć nie chcę przed komisją wcale,

Widzi On dobrze wady naszych serc i