dziś rano jeszcze nic wam o tym widać

nie było, panie sędzio, wiadomym”.

„Nie — mówi — widzę, że ci Bóg wziął rozum.

Wszak rozkaz dziś dopiero o dwunastej

przyszedł na urząd”. „Ano tak — powiadam —

to co innego, o tym nie wiedziałam”.

„No, to — powiada — słyszysz teraz”. „Słyszę

i z serca — mówię — za trud wam dziękuję,

mój panie sędzio. Wybaczcie! Gdzie atest?”

WALTER