„Nie, na mą duszę — mówi — tyś szalona,

wszak atest — mówi — już gotowy prawie,

z pieczęcią już i datą, tylko w środku

miejsca zostało tyle, ile trzeba,

ażeby w nie nazwisko Zięby wpisać.

Zaraz to miejsce inkaustem wypełnię,

a atest będzie według reguł wszelkich

taki, jakiego potrzeba ci właśnie”.

„I gdzież to — pytam — chcecie tak po nocy,

czy pod tą gruszą miejsce to wypełnić?”