a wraz z nią strąca dzban, dzban leci,

on skacze w dół, a Ruprecht w izbę wpada.

RUPRECHT

Do kroćset — ha!

EWA

Chcę mówić, Bóg mi świadkiem,

lecz on jak koń przez izbę gna prychając

i pchnie...

RUPRECHT

Do diabła!