„Po co pytacie? — krzyczą obie ciotki. —

Przecie to Ruprecht, któż by inny zasię?”

I wszyscy w krzyk: „A kłamca! A ladaco!”

Ja nic, panowie, nic, tylko wciąż milczę,

milczę i — kłamię; wiem, że kłamię, ale

milcząco jeno, na to wam przysięgam.

RUPRECHT

Tak, tak, ni słówka nie rzekła. Bóg świadkiem.

MARTA

Prawda, nie rzekła, lecz skinęła głową,