Prawdaż to zatem, miłościwy panie,

że sędzia Głąb, dostawszy areszt w domu,

w taką z przestrachu rozpacz wpadł bez miary,

że się obwiesił?

WALTER

I tym zło pogorszył.

Bo co na nieład tylko wyglądało,

do malwersacji stało się podobne,

której — jak wiecie — prawo nie wybacza.

Ile kas macie?