DIOMEDES

Razem spróbujmy raz jeszcze, pomału,

Spokojnej, zimnej rozwagi, bez krzyku

Wbić klin w decyzję jego szału.

Łatwo, przemyślny ty Larysejczyku32,

Znajdziesz słabiznę, wtargniesz niewidocznie...

Gdy nie ustąpi, połów się rozpocznie:

Dwaj Etolczycy wezmą go na bary

I niby kłodę (bo zdjęły go czary!)

Cisną go w obóz Argiwów niezwłocznie.