Wzrokiem spłonionym ku sobie go nęci:

I w wonnym gaju, skroś122 słowiczy ton,

Gdy świta zorza, cicho głowę skłoni

Na jego piersi, by rzec — że to on!

Ja muszę szukać w bitewnej pogoni

Chłopca, któremu bije moje łono,

I schwytać siłą mych pancernych dłoni

Tego, co przyjąć mam na pierś stęsknioną.

ACHILLES

Skądże to płynie, odkąd — takie prawo —