Tej by się wszyscy z podziwem skłonili,

Za taką ludy z ubóstwieniem idą!

Cała się moja dusza przed nią chyli.

PENTESILEA

Ogromna cisza nastała, Pelido,

I słychać było szmer, jak łuk upada

Kapłance — trupio twarz jej była blada...

Wielki łuk runął, państwa godło złote,

Trzykroć zadźwięczał na stopniach marsowych

Głosami dzwonów, by zapaść w martwotę,