Tak samo pono zbladłyby me lica,

Gdyby tak nagle z Olimpu, ogromnie,

Na białokonnym wozie, w błyskawicach

Sam Mars, bóg wojny, zajechał tu do mnie!

Gdy mi uciekłeś, stałam oślepiona

Zjawiskiem twoim, jak kiedy od gromu

Z hukiem rozedrze się nocna opona139!

Bramy Elizjum140 przeraźliwie jasno

Przed duchem się otworzą i zatrzasną.

Wtedy, Pelido, zgadłam w głębi łona,