wychodzi z tłumu niewiast
Zaiste, dzień ten ukoronowany
Został, przyznaję, dostojna królowo,
Przez twoich przekleństw obelżywe słowo
Nie dość, że mało dbając o zwyczaje,
W polu ty sobie szukasz przeciwnika;
Nie dość, że wróg, miast ulec ci, zadaje
Tobie śmiertelny cios; nie dość, że znika
Reszta twej dumy, pokora cię plami
I wieńczysz swego pogromcę różami: