Wspinać się wzwyż po skale stromej ściany,

To tu, to tam — szaloną któż odgadnie!

Wciąż niedorzecznie myśląc, że wplątany

W swe sieci łup w jej ręce łatwo wpadnie.

Już jej źrenice bacznie wybadały

Każdą szczelinę wyżłobionej skały:

Widzi, że stok jest niedostępnie stromy,

Lecz jak z rozumu obrana — powraca,

Pnie się na nowo na głaz już znajomy.

Po szlaku, który wędrowiec przypłaca