Jam to jest, straszna zwyciężczyni,

Ja, Amazonka, ja, królowa,

Której mi obraz w lustrze czyni,

Gdy się doń zbliżam, jego pierś spiżowa?

Wszech bogów klątwą obarczona,

Na widok tego bohatera

Cała drętwieję w głębi łona,

I oddech w piersi mi zamiera!

Mnie, co nie umiem z nim się zmierzyć,

W wir walki rzucić się szalonej,