Suknio, coś mnie tak ubrała,

Jakby posąg w greckim stylu,

Hołdy tylu, zawiść tylu

Będę, będę dziś widziała.

Wiotka, efektowna postać artystki w stroju Diany cieniowała głos niesłychanie pięknie. Nagle popłynął śpiew:

Dźwięk dokoła, blask i woń,

Płyną tęczą gazy, wstęgi,

Błyszczą lustra... W dłoni dłoń,

Już taneczne widzę kręgi,

Już wir balu wszystko zlał