Wzdrygnęła się.
Waldemar spostrzegł to i pochylony do niej, patrzał na nią długo, uważnie.
— Jaka pani wrażliwa — rzekł ze wzruszeniem.
Uśmiechnęła się: zrozumiał ją. Zrobiło jej to przyjemność.
On szepnął:
— Bławatek!
Podniosła na niego zdziwione oczy.
— Czy odgadłem?
— Tak.
Wjechali na most. Panna Rita i hrabianka zawołały razem: