Wówczas partnerzy zmienili się. Waldemar stanął obok Stefci, mówiąc coś do niej z zajęciem. Trestka, patrząc na nich, szepnął do sąsiadki:

— Żałuję, że nie mam aparatu. Zdjąłbym257 ich w obecnym stadium.

— Następne może być ciekawsze — brzmiała głucha odpowiedź.

— Nie sądzę.

— Dlaczego?

Ça n’ira pas plus haut.258

Panna Rita roześmiała się głośno.

— To dowodzi, że, nie znasz pan ordynata. Ale ja go znam i... wiele przeczuwam.

Wtem ordynat zawołał:

— Zaczynajmy! Co tam spiskujecie?