Spojrzała na Stefcię i rzekła znowu:

— Oboje z mężem uważaliśmy, że to niemożliwe.

Waldemar spytał porywczo:

— O czym tu mowa? Nie rozumiem.

— O moich latach. Dodałam sobie powagi — śmiała się Stefcia.

— Niech pani ten wywiad zapisze w dzienniku. Niesłychane!

Waldemar mówił jakby od niechcenia, ale z widoczną ironią.

Hrabia, dotknięty, spojrzał z niechęcią na żonę i rzekł wolno, jak zwykle:

— Mylisz się, Loro. Nigdy nic podobnego o latach panny Rudeckiej nie mówiłem.

Mais, mon cher75, zapomniałeś.