Księżna rzekła:
— Widzę, że nie bardzo zajmuje was sztuka. Może wasza lepsza. Słuchajcie śpiewu Hrabiny.
Rozległo się na scenie początkowe recitativo459:
Suknio, coś mnie tak ubrała,
Jakby posąg w greckim stylu,
Hołdy tylu, zawiść tylu
Będę, będę dziś widziała.
Wiotka, efektowna postać artystki w stroju Diany cieniowała głos niesłychanie pięknie. Nagle popłynął śpiew:
Dźwięk dokoła, blask i woń,
Płyną tęczą gazy, wstęgi,