Na swe czoło, nie miej trwóg,

Nie lękaj się jego piórek:

Spoczywa on, jako kurek,

Na wieżycy mej świątyni,

Nic ci złego nie uczyni.

BRAND

Dzika perć ta śród tych gór,

Dziki duch twój, lutni wzór

O spękanych strunach... Boże!

Zło się w dobro zmienić może,