Traci powszednich spraw osnowę...
Wola, podnosząc dumnie głowę,
Wie, że zwycięży jak najświetniej!
Lecz kogo ból nie uszlachetni,
Temu już nic z pomocy bożej.
JEDNA Z KOBIET
Za chwilę burza się rozsroży!
To, jego słowa ją przywiodły.
INNA
Zazna on niebios kar ten podły!